REJESTRACJA
SOPOT:
Małgorzata Głowacka
tel. 609 990 899
GDYNIA-ORŁOWO:
Magdalena Mądra
tel. 502 034 653

MĄŻ POZA DOMEM

Magdalena Mądra

Mój mąż bardzo dużo czasu spędza poza domem.


Nierzadkie są skargi kobiet, które czują się osamotnione z powodu tego, że ich partnerzy spędzają dużo czasu poza domem. Oczywistym jest fakt, iż większość mężczyzn pracuje, a to pochłania sporo czasu. Warto jednak zastanowić się nad tym czy to, że nasi partnerzy są tyle czasu nieobecni w domu, wynika tylko i wyłącznie z potrzeby dbania o rodzinę i chęci zapewnienia jej godniejszego bytu? Pewnie wielokrotnie jest tak, że mężczyzna chce więcej pracować, brać nadgodziny po to, aby swoim najbliższym zapewnić lepszą jakość życia. I absolutnie nie ma w tym nic złego do momentu, gdy nie przychodzi taka chwila, w której bardzo niewiele lub też wcale nie widzimy się ze swoim partnerem, bo albo gdy się rano budzimy, on już wyszedł, albo kiedy się wieczorem kładziemy spać, jeszcze nie wrócił.

Wówczas warto postawić sobie pytanie: Co się dzieje w relacji między mną a moim partnerem? Bardzo często przyczynę takiego stanu rzeczy należy odkrywać między innymi w tym, że osoby tworzące związek często są zamknięte na to, co mówi partner. Najczęściej dzieje się tak z powodu silnego zniechęcenia, czy narastającego w nas samych bólu, żalu, zniecierpliwienia, ujawniającego się często po latach uczucia rozczarowania. Nierzadko też koncentrujemy się tylko na własnych potrzebach. Nie dlatego, że jest nam tak wygodnie, lecz dlatego, iż obawiamy się, że nie będziemy w stanie wystarczająco zadbać o osobę, na której tak bardzo nam zależy.


Takie myślenie jednak często wydaje się pułapką, bo kiedy myślimy tylko o sobie, obawiając się tego, że nie będziemy w stanie odpowiadać na potrzeby bliskiej nam osoby, wówczas może ona przeżywać to jako niechęć dbania o nią, co często staje się źródłem frustracji. Konsekwencją takiego stanu rzeczy może być częstsza chęć przebywania poza domem, zostawania dłużej w pracy aniżeli byłoby to konieczne lub przeciągające się spotkania z przyjaciółmi.


Poza tym, że dość często doświadczamy uczucia silnego niepokoju, że nie uda nam się w sposób wystarczający zadbać o partnera, nierzadko też doświadczamy przeróżnych obaw związanych z lękiem, że sami nie zostaniemy przyjęci i zrozumiani przez kogoś, z kim chcielibyśmy spędzić resztę życia. Nierzadko pragniemy, aby wybranek odgadywał nasze potrzeby bez okazywania mu, co jest nam tak naprawdę potrzebne. Gdy mężczyznom nie do końca udaje się odkryć to, co jest dla nas w danej chwili ważne, często czujemy złość i rozczarowanie, że nasze potrzeby nie są dla nich tak oczywiste, jak byśmy tego pragnęły.


Inną sytuacją wpływającą na to, że nasi partnerzy spędzają z nami mniej czasu, aniżeli byłoby to możliwe, jest często nasze pragnienie radzenia sobie ze wszystkim samemu. Wtedy nie dajemy bliskiej osobie szansy pomocy, przez co ta często czuje się niepotrzebna. Zachowanie takie powoduje, że osoba, z którą tworzymy wspólny dom, doświadcza swoistego przyzwolenia, aby na chwilę po pracy "wyskoczyć z domu, bo żona mnie nie potrzebuje."


Wszystko to wskazuje jak ważne jest, abyśmy zarówno słuchali swoich partnerów, jak i odważyli się mówić o tym, czego potrzebujemy. Tylko wtedy stworzymy związek, który będzie w stanie przetrwać różne trudy życia. W swojej pracy wielokrotnie mogę zauważyć, że nie jest to proces łatwy i trwa dość długo. Wielu osobom udaje się jednak, często przy pomocy psychoterapeuty, zbudować satysfakcjonującą relację z najbliższą osobą.

Dziennik Bałtycki 2004